Recap #2
A oto zapowiadana ostatnio druga część (przed)wakacyjnego podsumowania.
Bułka z serem
Remont trwa w najlepsze. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że do końca tygodnia wszystko będzie gotowe. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł w końcu normalnie poruszać się we własnym domu.
Poza tym byłem dziś u fryzjera i w końcu nic nie wpada mi do oczu. To jest zdecydowanie wakacyjne to.
Anime
Po dość słabym sezonie wiosennym nadszedł tragiczny letni. Najpierw jednak krótkie podsumowanie tego pierwszego.
Niestety skończyła się Durarara!!, którą polecam zobaczyć absolutnie wszystkim, chyba że macie poważną alergię na anime. Co prawda akcja rozkręca się dość powoli, ale kiedy nabierze tempa, ciężko się od tego tytułu oderwać. Na szczęście materiału źródłowego zostało dość dużo – biorąc pod uwagę popularność serii, kontynuacja jest wcale prawdopodobna.
Jeśli chodzi o inne “niezłe” tytuły, przychodzą mi do głowy jedynie Working!! (nie wiem co im odbiło z tymi wykrzyknikami) oraz Kaichou wa Maid-sama!. Reszta prezentowała się (dla mnie) raczej kiepsko – B Gata H Kei i Ichiban Ushiro no Daimaou przestałem oglądać mniej więcej w połowie, kiedy to zrobiły się tak nieśmieszne, że aż nudne. K-ON!! co prawda zacząłem, ale prawdopodobnie nadgonię dopiero, gdy będzie mi się bardzo nudziło. Do anime o niczym trzeba mieć odpowiedni nastrój.
A co w lecie? Najprawdopodobniej śledzić będę Ookami-san to Shichinin no Nakamatachi, ze starszą (wyższą?) wersją Taigi w roli głównej. Na razie jestem po pierwszym odcinku i ciężko powiedzieć mi coś ponad to, że się nie wybija, ale nie jest też tragiczne. Może jeszcze dziś sprawdzę, co prezentuje odcinek drugi. Poza tym planuję dać szansę Amagami SS, Legendzie Legendarnych Bohaterów (cały czas mam nadzieję, że tytuł ma być prześmiewczy) i Occult Academy. Nie wróżę jednak temu sezonowi zbyt dużych szans u mnie – dobrze, że mam jeszcze 5 serii Friendsów do obejrzenia.
Gry
W końcu skończyłem Warcrafta III i Frozen Throne. Misje w dodatku zdecydowanie były ciekawsze, chociaż przy tych RPGowych wychodziło bardzo, że W3 to strategia i niezbyt nadaje się do chodzenia paroma postaciami po lochach. Tym niemniej jednak czasu poświęconego grze nie żałuję. Szkoda tylko, że końcówka dodatku była zdecydowanie mniej epicka niż ta w podstawce.
Udało mi się również przejść otrzymanego za darmo podczas promocji na Steamie Portala. Tak, wiem że późno. No ale co na to poradzę. Całość udało mi się ukończyć w 2h, co jest chyba całkiem niezłym czasem. Na Portala 2 co prawda nie mam strasznego hype’u, ale pewnie zainteresuję się nim, kiedy już wyjdzie. Coop na 2 graczy brzmi smakowicie.
Postanowiłem dać też kolejną szansę pierwszym dwóm częściom trylogii Mass Effect, szczególnie że pojawiły się one w całkiem przystępnych cenach na Steamie i EA Store.
Tym razem wybrałem snajpera i doszedłem minimalnie dalej niż poprzednio (grałem mniej więcej 30 minut). Gra jednak nie poleciała z dysku i na pewno przed końcem wakacji jeszcze do niej wrócę.
…Oby bardziej skutecznie niż do Wiedźmina. Wczoraj odpaliłem naszą rodzimą produkcję z zamiarem zakończenia trzeciego (drugiego?) rozdziału, ale zorientowałem się, że zupełnie nie wiem, co powinienem zrobić i w jakiej kolejności gdzie iść. Dziennik trochę rozjaśnił sytuację, ale nie na tyle, żebym grał dalej.
Skoro jestem przy grach RPG – zdecydowałem wrócić także do rozgrzebanej 13 części serii Final Fantasy. Przywitało mnie parę mozolnych godzin chodzenia po identycznych wręcz korytarzach, przerywanych co chwilę walką z jednym z czterech typów przeciwników. Wynudziłem się jak mops i przy grze trzymała mnie jedynie perspektywa dotarcia do przepastnych równin Gran Pulse. Kiedy w końcu udało mi się tam trafić, faktycznie byłem pod wrażeniem, ale… No właśnie – ogromny teren, po którym trzeba biegać godzinami, jeśli chce się trochę podlevelować postacie i zrobić opcjonalne misje. Przypomina mi to trochę moment, w którym rzuciłem FF X, bo nie chciało mi się bawić w grind i “levelowanie” polegające na przechodzeniu o jedno pole dalej na sphere gridzie co kilka walk. Oby udało mi się przynajmniej tego Finala skończyć, bo dotychczas większość zostawiłem rozgrzebaną z różnych przyczyn.
A ponieważ już mówimy o zombie (?), chciałem polecić wszystkim Left 4 Dead 2, czyli FPP coop zombie survival dla 4 graczy autorstwa Valve. Złapałem okazję podczas niedawnej Steamowej promocji i nie zawiodłem się. Gra się bardzo… nietypowo. Szczególnie jeśli porównać ten tytuł do “normalnych” gier FPP. Nie zmienia to jednak, że beztroska wyrzynka zombie, szczególnie prowadzona wspólnie ze znajomymi sprawdza się znakomicie jako odstresowywacz.
Wracając na chwilę do gier RPG – z okazji niedawnej premiery Demon’s Souls w Europie wymieniłem moją wersję US na wydaną u nas. Nie miałem na razie ochoty zbytnio zagłębiać się w nią podobnie, ale zważywszy na to, że to chyba najlepsze action RPG w jakie grałem, zapewne szybko zmienię ten stan rzeczy.
Niedawno została również podana do publicznej wiadomości data wydania nowego MMORPG ze stajni Square-Enix, czyli Final Fantasy XIV – wersja kolekcjonerska ma być dostępna sprzedaży od 22.09, a zwykła 30.09 tego roku. Obie daty dotyczą wersji PC, gdyż zapowiadana konsolowa będzie miała małego laga i prawdopodobnie wydana zostanie dopiero w marcu 2011. Beta (na którą nie dostałem jeszcze zaproszenia) rozpoczyna się w najbliższą sobotę.
To chyba obecnie ostatnie MMO z jakim wiążę nadzieję na wciągnięcie mnie w przynajmniej 1/10 tego, co udało się kiedyś Ragnarokowi. Guild Wars 2 fakt, zapowiada się całkiem ciekawie i ponoć ma nie mieć abonamentu, ale jedynka jakoś niezbyt przypadła mi do gustu.
Jeśli o inne tytuły chodzi, Star Wars: The Old Republic na razie wygląda tragicznie. Walki są strasznie drętwe i chyba tylko fabuła jest w stanie uratować tę grę. Z kolei Warhammer 40k: Dark Millenium o ile na trailerze prezentuje się ciekawie, ma mieć premierę dopiero za 3-4 lata, a z zapowiedzi wynika że można spodziewać się kolejnego instancjonowanego klonu WoWa.
A skoro już pojawił się temat WoWa – wspólne granie, które zapowiedziałem w jednym z poprzednich wpisów niestety ostatecznie nie doszło do skutku. Połowa ekipy (w tym niestety ja) się wykruszyła z przeróżnych powodów i koniec końców z poważnym powrotem do gry poczekamy chyba na Cataclysm. Jeśli zdąży przed FF XIV.
Na zakończenie jeszcze jedna informacja, szczególnie interesująca dla osób posiadających betowe konto StarCrafta II. Druga faza oficjalnie ruszyła dziś rano. Co prawda europejskie serwery w dalszym ciągu leżą, ale patrząc na ilość błędów, z którymi zmagają się amerykańscy gracze, zamiast narzekać, lepiej mieć nadzieję, że jak najszybciej dostaniemy wersję w pełni działającą.
Ciekawostka:
Tygrys ma tak szorstki język, że jest w stanie zlizywać nim farbę z budynków.

July 8th, 2010 at 18:30
“Poza tym byłem dziś u fryzjera i w końcu nic nie wpada mi do oczu. ”
Photo or didn’t happen! XD
[Reply]
July 8th, 2010 at 18:41
Mass Effect jest ok. O dziwo bardziej przypadła mi do gustu druga część. Rewelacja to nie jest, ale gra wciąga.
[Reply]
July 8th, 2010 at 22:35
Et, jak dla mnie Durarara od początku jest wciągająca :P ;). Miło, że po sesyjnej przerwie znowu powrót Twojego bloga :). To które FFy ukończyłeś? :>
[Reply]
Keii Reply:
July 8th, 2010 at 22:40
Mam nadzieję, że będzie to powrót na stałe :P
Co do FFów – kilka (3-4?) razy VII, do tego Crisis Core na PSP i to właściwie tyle.
W III grałem parę godzin na DSie, IV to samo, V na GBA, VI również kilka godzin. W VIII doszedłem do bodaj drugiej płyty, w IX do trzeciej, ale straciłem save’y, w X jestem pod koniec ale nie chce mi się pakować postaci przed ostatnimi walkami, XI bawiłem się łącznie 2-3 miesiące, a XII musiałem odstawić po kilkunastu godzinach bo w połowie pierwszego roku telewizor wrócił do domu, wygryziony przez naukę :P
W Tacticsie na PSXa też doszedłem bodaj do momentu przed ostatnim ciągiem walk i straciłem save’y.
[Reply]
Sefirotfl Reply:
July 8th, 2010 at 23:48
Oż w żuchwę :/ Stracić sejwy pod koniec gry :/ Smętny świat ;)
[Reply]
July 9th, 2010 at 17:26
Też się skusiłem na pogranie w darmowego, a przy tym legalnego Portala (przeszedłem, ale na sporą część poutrudnianych misji i zbieranie achievementów zapału już nie starczyło). Trochę przypomina to sytuację z webcomica XKCD – http://xkcd.com/606/
[Reply]